BÓG PRAGNIE TWOJEGO UZDROWIENIA

(cytaty z Biblii Warszawskiej, dostęp w sieci np. www.apologetyka.com/biblia/ )

Czy jest Bożą wolą uzdrowienie każdego człowieka bez wyjątku i z każdej choroby ?

TAK ! A nawet więcej - Bożym pragnieniem jest zdrowie, abyś nawet nie potrzebował uzdrowienia.

Po prostu Bóg jest DOBRY !

Zacznijmy od początku ...

Nieporozumienia w tej kwestii wśród chrześcijan wynikają z odejścia od prostoty przekazu Pisma a skłonieniu się ku myślom, które w Europie głównym nurtem pochodzą z Oświecenia, stawiającego ludzkie rozumowanie ponad prostą rzeczywistość duchową. Tymczasem dla nas chrześcijan objawienie Słowa Bożego jakim jest Biblia jest i może być jedynym opisem Bożego charakteru. W Piśmie znajdziemy Boga, który jest miłością. On stworzył wyłącznie dobre rzeczy i zaplanował wyłącznie dobre życie dla nas. A to, że tego nie doświadczamy to NASZA WINA i GRZECH, a nie Jego wola. To właśnie unikanie uznania swojej winy i grzechu pchnęło teologów do tworzenia skomplikowanych doktryn, o mistycznym, niezrozumiałym bogu.

Wystarczy przeczytać kluczowe obietnice Boże ze Starego Testamentu np. 28 rozdział księgi Powtórzonego Prawa aby poznać prawdziwą perspektywę :

5 Moj. 28:1-14

Jeżeli zaś usłuchasz głosu Pana, Boga twego, i będziesz pilnie spełniał wszystkie jego przykazania, które ja ci dziś nadaję, to Pan, Bóg twój, wywyższy cię ponad wszystkie narody ziemi.

2. I spłyną na ciebie, i dosięgną cię wszystkie te błogosławieństwa, jeżeli usłuchasz głosu Pana, Boga twego.
3. Błogosławiony będziesz w mieście, błogosławiony będziesz na polu.
4 Błogosławione będzie twoje potomstwo, plon twojej ziemi, rozpłód twego bydła, miot twojej rogacizny i przychówek twoich trzód. Błogosławiony będzie twój kosz i twoja dzieża;
6. Błogosławione będzie twoje wejście i twoje wyjście;
7. Powali Pan twoich nieprzyjaciół, którzy powstają przeciwko tobie: jedną drogą wyjdą przeciwko tobie, a siedmioma drogami uciekać będą przed tobą.
8. Pan każe, aby było z tobą błogosławieństwo w twoich spichlerzach i w każdym przedsięwzięciu twoich rąk. Pobłogosławi cię na ziemi, którą daje ci Pan, Bóg twój.
9. Pan ustanowi cię sobie jako lud święty, tak jak ci poprzysiągł, jeżeli będziesz przestrzegał przykazań Pana, Boga twego, i chodził jego drogami.
10. I ujrzą wszystkie ludy ziemi, że imię Pana jest wzywane u ciebie, i będą się ciebie bać.
11. Ponad miarę obdarzy cię Pan dobrem w twoim potomstwie, w rozpłodzie twego bydła, w plonach twojej roli, na ziemi, co do której Pan poprzysiągł twoim ojcom, że ci ją da.
12. Otworzy Pan przed tobą swój skarbiec dobra, niebiosa, aby dawać deszcz na twoją ziemię w czasie właściwym i aby błogosławić wszelką pracę twoich rąk tak, że będziesz mógł pożyczać wielu narodom, ale ty sam nie będziesz pożyczał.
13. I uczyni cię Pan głową, a nie ogonem, i będziesz zawsze tylko na górze, a nigdy nie będziesz na dole, jeżeli będziesz słuchał przykazań Pana, Boga twego, które ja ci dziś nadaję, abyś ich pilnie przestrzegał;
14. Nie odstąpisz ani w prawo, ani w lewo od żadnego ze słów, które ja wam dziś nakazuję po to, aby pójść za innymi bogami i im służyć.

Obietnice te wspaniałe i pomyślne nie są bezwarunkowe jak byśmy chcieli myśleć - na zasadzie : "dla nas na zawsze" ale zależne o pełne zaangażowania przestrzeganie prawa Bożego. Czyli są to obietnice warunkowe, a warunkiem jest nasze posłuszeństwo Bożemu prawu. Takie spełnione błogosławieństwa występowały by na Ziemi gdyby tutaj rządził w pełni Bóg. Tymczasem Ziemią rządzą ludzie, których często inspiruje szatan i skutki mamy jak widać w życiu i w mediach. Czyli to wyłącznie nasz grzech, odstępstwo od Bożych przykazań powoduje nieszczęścia, w tym choroby. U Boga, w niebie, nie ma żadnych chorób, zła ani łez bo tam nie ma grzechu. W niebie wola Boża już jest "jako w niebie" - w pełni realizowana a na Ziemi dopiero jest w przygotowaniu - "przyjdź Królestwo Twoje".

W dalszej części 28-go rozdziału (Biblia Warszawska) są spisane przekleństwa spadające na tych, którzy wybierają życie według własnych standardów, i są to przekleństwa naprawdę przerażające, zapraszam do lektury. Wybór jest dwojaki dla człowieka ale jaka jest tutaj wola Boga? Definitywnie Jego wolą Tego, który jest naszym Stworzycielem jest tylko i wyłącznie szczęście człowieka, natomiast każdemu z nas daje On wolny wybór jaką drogę chcemy wybrać. Wybór jest inny niż jesteśmy przyzwyczajeni, nie ma w ogóle naszego ulubionego złotego środka, miejsc pośrednich ani punktu negocjacji lecz jest bardzo ostry wybór, odzwierciedlający charakter Boży- doskonała miłość i sprawiedliwość.

Pwt 28:26

Przeklęty, kto nie trzyma się nakazów tego Prawa i nie wypełnia ich.

Odstępstwo od pilności prawa ściąga na człowieka pod zakonem Bożą klątwę.

Jak widać, wejście pod przekleństwo jest łatwe a nieznajomość prawa nie jest usprawiedliwieniem przestępstwa. W Nowym Przymierzu zewnętrzne prawo zostaje zastąpione wewnętrznie inspirowane wiarą z Bożego Ducha ale z identycznym skutkiem - nieposłuszeństwo wiary, świadomie czy nie - pozbawia nas jej obietnic. W obu przymierzach mamy do czynienia z posłuszeństwem Bogu, z identycznymi konsekwencjami - posłuszeństwo wiary lub prawa Mojżeszowego oznacza życie a nieposłuszeństwo - śmierć w przypadku ostatecznej decyzji.

Nie chodzi tu tylko o zbawienie ale o wszelką rzeczywistość duchową, do której mamy dostęp wyłącznie przez wiarę. Niewiara, okazana jako lęk lub sceptycyzm uniemożliwia Bogu błogosławienie nas w różnych zakresach życia. Tak jest też z uzdrowieniem. Kiedy Jezus został wzgardzony przez własnych rodaków i krewnych napisane jest :

Mar. 6:5

I nie mógł tam dokonać żadnego cudu, tylko niektórych chorych uzdrowił, wkładając na nich ręce.

Jezus, Bóg Wszechmocny, nie może pokonać tylko jednej bariery jaką jest nasza wolna wola - decyzja czy chcemy przyjąć Jego pomoc i ratunek czy też nie. W innych miejscach posługi, gdzie Jezusa przyjmowano z szacunkiem, oczekiwaniem i wiarą uzdrawiani byli wszyscy ludzie :

Mat. 8:16-17

16. A gdy nastał wieczór, przywiedli do niego wielu opętanych, a On wypędzał duchy słowem i uzdrawiał wszystkich, którzy się źle mieli, 17. Aby się spełniło, co przepowiedziano przez Izajasza proroka, mówiącego: On niemoce nasze wziął na siebie i choroby nasze poniósł.

Mat. 12:14-15 14. A faryzeusze wyszedłszy, naradzali się co do niego, jakby go zgładzić.

15. A gdy się o tym Jezus dowiedział, odszedł stamtąd i szło za nim wielu, i uzdrowił ich wszystkich.

Łuk. 9:2

I posłał ich, aby głosili Królestwo Boże i uzdrawiali.

Łuk. 9:6

Wyszedłszy więc, obchodzili wioski, zwiastując dobrą nowinę i wszędzie uzdrawiając.

Jak wspaniały jest Jezus ! Nigdzie nie przeczytamy by komukolwiek odmówił uzdrowienia, choć czasami wymagało ono szczególnej wiary czyli determinacji.

Ale chodziło tylko o te przypadki gdy osoby oczekiwały uzdrowienia poza miejscami wyznaczonymi przez Pana do uzdrowienia, czyli poza miejscami Jego regularnej służby.

Co z chorymi z listów apostoła Pawła i jego cierniem w ciele ? Bóg nie ma względu na osoby, Paweł przez swoje wzniosłe duchowe wizje popadł w pewne zarozumialstwo, czyli pychę - to ściągnęło na niego Boży dopust choroby - ale czy Bóg chciał choroby dla niego ? Absolutnie nie ! Wystarczyłoby by szukał on pokory i uniżenia, niestety jego listy, szczególnie początkowe są pełne słowa "chluba" w różnych kontekstach. Wyraźnie był to słaby punkt charakteru apostoła. Mamy dobry przykład Marii i Zachariasza z Ew. Łukasza 1. Podczas gdy Maria zaufała Bogu, Zachariasz zwątpił i spadła na niego choroba - tymczasowa ślepota. Matka Jezusa - człowieka pokazuje, że można zaufać Bogu nawet w niezwykłych sprawach i cieszyć się wolnością od chorób.

Inny często cytowany przykład Bożego "suwerennego" (w tym kontekście kapryśnego) dozwolenia Bożego to Hiob - niezwykle pobożny człowiek, we własnych oczach i wielu współczesnych komentatorów był niewinny :

Job. 19:6

Wiedzcie, że to Bóg niesprawiedliwie obszedł się ze mną i omotał mnie swoją siecią.

Hiob jednak mierzył swoją, choć bardzo wysoką, jednak ludzką miarą. Jego grzech był równie subtelny co destrukcyjny - strach :

Job. 3:25

Bo to, czego się bałem, nawiedziło mnie, a to, przed czym drżałem, przyszło na mnie.

To właśnie lęk przed utratą jest wyrazem nieufności do Boga, szczególnie niebezpieczny dla ludzi mających dużo w posiadaniu. Lęk przed czymkolwiek lub kimkolwiek innym niż Bóg jest grzechem.

Przyp. 10:24

Przed czym drży bezbożny, to spada nań.

Przyp. 1:33

Lecz kto mnie słucha, bezpiecznie mieszkać będzie i będzie wolny od strachu przed nieszczęściem.

To strach był bezbożnością w życiu Hioba, która ściągnęła na niego czasową klęskę.

Czyli Hiob, Paweł i inni apostołowie są wspaniałym przykładem Bożych ludzi ale tak samo podległym grzechom i zatem nieszczęściom. Nie twórzmy z nich postaci kultu, choćby w postaci ideałów w pełni godnych naśladowania. Raczej szukajmy u samego źródła - w Jezusie jako jej twórcy. Pamiętajmy - Jezus nigdy nie chorował tylko nie dlatego, że był Synem Bożym i miał inny organizm ale dlatego, że był absolutnie posłuszny Ojcu :

Jan. 8:29

A Ten, który mnie posłał, jest ze mną; nie zostawił mnie samego, bo Ja zawsze czynię to, co się jemu podoba.

Jezus, który żyje dzisiaj, uzdrawiał od początku do końca swojej posługi - czyli zawsze, gdy była taka potrzeba lub prośba :

Mat. 4:23-24

I obchodził Jezus całą Galileę, nauczając w ich synagogach i głosząc ewangelię o Królestwie i uzdrawiając wszelką chorobę i wszelką niemoc wśród ludu.

24. I rozeszła się wieść o nim po całej Syrii. I przynosili do niego wszystkich, którzy się źle mieli i byli nawiedzeni różnymi chorobami i cierpieniami, opętanych, epileptyków i sparaliżowanych, a On uzdrawiał ich.

Takie były początki - pierwsze słowa po kazaniu na górze :

Mat. 8:3

I wyciągnąwszy rękę, dotknął się go, mówiąc: Chcę, bądź oczyszczony!
I natychmiast został oczyszczony z trądu.

A w trzy dni przed ukrzyżowaniem Jego misja się nie zmieniła :

Łuk. 13:32

I rzekł do nich: Idźcie i powiedzcie temu lisowi: Oto wypędzam demony i dokonuję uzdrowień dziś i jutro, a trzeciego dnia skończę.

Wiemy, że nawet w trakcie pojmania w Ogrodzie Oliwnym dokonał uzdrowienia odciętego ucha. Wierzę, że gdyby któryś z łotrów na krzyżu wykazał dużą wiarę też by został uzdrowiony !

Pismo nie daje nam żadnych podstaw zatem by powiedzieć, że nie jest Bożą wolą uzdrowienie kogokolwiek. On jest dobry i tylko dobry ! To nasz grzech niesie za sobą konsekwencję przekleństwa, w tym chorób. Czy zgadzasz się uznać swoją winę ? A wystarcza przekroczenie choćby jednego przekazania, choćby raz w życiu by być winnym przekroczenia całego prawa Bożego (List Jakuba 2:10).

Wstępnie już wspomniałem - przyczyną każdego ludzkiego nieszczęścia jest zawsze grzech - niekoniecznie rozumiany jako świadome nieposłuszeństwo Bogu danej osoby, choć często tak właśnie bywa. Miałem taki przypadek w służbie - dziewczyna na kulach, miała wielki ból w kolanach i nie mogła samodzielnie chodzić. Duch Boży mi wskazał, że chodzi o jej grzech ale nie wiedziałem jaki. Po około dwóch godzinach rozmowy okazało się, że chodzi o spór z matką. Po pokucie i wyznaniu grzechu ból ustąpił, kule zostały na pamiątkę. Chwała Panu ! Podejrzewam, że gdyby chorzy szczerze pokutowali (wyznali i odwrócili się) od grzechu, wielu byłoby natychmiast uzdrowionych.

Modlitwa Dawida :

Ps. 32:3-5

3. Gdy milczałem, schły kości moje Od błagalnego wołania przez cały dzień.
4. Bo we dnie i w nocy ciążyła na mnie ręka twoja, Siła moja zanikła jak podczas upałów letnich. Sela.
5. Grzech mój wyznałem tobie I winy mojej nie ukryłem. Rzekłem: Wyznam występki moje Panu; Wtedy Ty odpuściłeś winę grzechu mego. Sela.

Choroba jednak także pochodzi z grzechu innych osób, czasem jest winne środowisko rodzinne, społeczne lub narodowe. Dlatego w naszych oczach przyczyna ma tendencję się rozmywać, co wykorzystuje diabeł by nas przekonywać, że jakoby nie chodzi o nasz ludzki grzech. Co gorzej, w założeniach typu "choroba jest Bożą wolą" chowa się często ukryty gniew na Boga, czasem wynikający ze zranienia z powodu nie wysłuchanej modlitwy. Aby się oczyść z tego rodzaju niewiary najpierw trzeba ją wyznać jako grzech a potem odbudować zniszczoną wiarę przez lekturę Słowa Bożego a najlepiej naukę na pamięć kluczowych fragmentów jak Izajasz 53, Psalm 103 i innych wspomnianych w tym artykule.

Wracając do grzechu, jako przyczyny chorób, niekoniecznie jednak naszego grzechu :

Łuk. 13:1-5

1. W tym samym czasie przybyli do niego niektórzy z wiadomością o Galilejczykach, których krew Piłat pomieszał z ich ofiarami. 2. I odpowiadając, rzekł do nich: Czy myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż wszyscy inni Galilejczycy, że tak ucierpieli? 3. Bynajmniej, powiadam wam, lecz jeżeli się nie upamiętacie, wszyscy podobnie poginiecie. 4. Albo czy myślicie, że owych osiemnastu, na których upadła wieża przy Syloe i zabiła ich, było większymi winowajcami niż wszyscy ludzie zamieszkujący Jerozolimę? 5. Bynajmniej, powiadam wam, lecz jeżeli się nie upamiętacie, wszyscy tak samo poginiecie.

Galilejczycy zginęli z powodu grzechów Piłata, zabici przez wieżę zginęli z powodu prawdopodobnie z powodu niedbalstwa konstruktora. Przyczyny jeszcze bardziej odległe od skutku to śmierć lub szkoda w wyniku plagi przyrodniczej lub atmosferycznej lub kataklizmów naturalnych - niemniej i te klęski są wynikiem Bożego gniewu na ludzką nieprawość, nawet te spowodowane ręką człowieka.

Czasem przyczyną chorób jest subtelny lecz równie śmiertelny - grzech niewiary przekazywany w nauczaniu kościelnym, gdyż wiara jest przekazywana innym właśnie przez nauczanie Bożego Słowa. Apostoł Paweł dbał o wiarę tych, których nauczał, przez to jak nauczał :

1 Kor. 2:4-5

4. A mowa moja i zwiastowanie moje nie były głoszone w przekonywających słowach mądrości, lecz objawiały się w nich Duch i moc,
5. Aby wiara wasza nie opierała się na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej.

Czyli nauczanie oparte o ludzką mądrość daje w efekcie wiarę ludzką, humanistyczną pozbawioną mocy. Prorok Ozeasz mówi : "Lud mój ginie gdyż brak mu poznania"

Brak poznania Bożej woli, nawet całkiem nieświadomy powoduje, że stajemy się nieposłuszni, nawet często nie wiedząc o tym i zbieramy przykre konsekwencje, które przypisujemy złej Bożej woli, co pogrąża nas jeszcze bardziej. Modlenie się "Panie, uzdrów jeśli tak wola" jest zupełnie bez przykładu w Biblii i niebezpieczne, bo od razu sugeruje niewiarę - możliwość, że Bóg nie chce uzdrowić. Zakłada ono, że Bóg może nie chcieć naszego dobra. Żaden kochający ludzki ojciec nie pragnąłby śmierci swojego dziecka w jego młodości, tym bardziej Bóg, który sam jest źródłem wszelkiej miłości. Jedynym wyjątkiem był Jego własny Syn, który zginął zamiast nas i cierpiał byśmy my nie musieli cierpieć chorób.

Próbą naszego usprawiedliwiania się może być, że wierzymy Bogu niedoskonale lecz szczerze. Niestety, szczerość jako argument w tym miejscu jest wielką pomyłką współczesnych czasów. Nie możesz wyjechać samochodem na ulice bez prawa jazdy i znajomości znaków i przepisów drogowych - szczera chęć uniknięcia wypadku cię od niego nie uchroni. Nawet szczerze pragnąc uzdrowienia czy innego błogosławieństwa nie otrzymasz go, nie wiedząc jaka jest do niego Boża droga. Musisz znać dokładnie jakie są Boże obietnice dotyczące uzdrowienia aby móc z nich korzystać.

Okazuje się przy okazji, że proszenie Jezusa o uzdrowienie nie jest wcale najprostszą rzeczą. Dla wielu osób skoncentrowanych na swoim proszeniu bliżej jest do frustracji niż radości uzdrowienia. To tak samo jak dzieci proszą ludzkiego ojca - czy lepiej wykrzykiwać coś do ojca z daleka czy zbliżyć się, przytulić i z ufnością poprosić ? Nawet Piotr apostoł to wiedział, gdy sam nie pytał Jezusa o tego, kto Go wyda ale wykorzystał Jana, który był bliżej Jezusa.

Jan. 13:24

Skinął więc na niego Szymon Piotr i rzekł do niego: Zapytaj, kto to jest. O kim mówi!

Czyli jak widać skuteczność naszych modlitw zależy od tego jak blisko Jego jesteśmy, czy mamy dobrą relację z Bogiem. Tu nie chodzi tylko o nasze uczucia ale najpierw posłuszeństwo. Jak to trafnie ujął uzdrowiony ślepy od urodzenia.

Jan. 9:31

Wiemy, ze Bóg grzeszników nie wysłuchuje, ale tego, kto jest bogobojny i pełni wolę jego, wysłuchuje.

Jego wyrzucono za to precz ale czy ty przyjmiesz to przesłanie ?

Tak więc w wyniku cywilizacyjnego zamętu intelektualnego chrześcijanie zagubili prostotę twierdzenia "Bóg jest dobry" podejrzewając, że choroba jest być może Bożym pragnieniem. To świadczy jak daleko wielu z nas jest od kochającego serca Bożego ! Ta miłość wydaje się czasem być czuła i dziecinna dla naszych humanistycznych umysłów.

My wolimy nie znać czegoś co nas przerasta.

Tak samo ludzie twierdzą, że nieszczęścia spadają na całe kraje z nieznanych przyczyn bo "niezbadane są wyroki Boże". Tymczasem są one jak najbardziej do zbadania i ich pilne wykonanie jest nam nakazane. Powiada się: "jedyną stałą jest zmienna" i śpiewa: "nic nie może wiecznie trwać, co zesłał los trzeba będzie stracić". Z Bogiem wcale nie trzeba ! Wieczne szczęście człowieka jako Boże pragnienie jest począwszy od jego ponownego narodzenia przez decyzję wiary tak oczywiste jak to, że kochający Bóg jest wieczny i niezmienny.

Trudnością, która powoduje podziały opinii w kwestii uzdrowienia jest pytanie czy wola Boża jest tożsama z Bożym postanowieniem ? Na przykładzie - jeżeli Bóg postanowił, że będzie wieczna kara za brak pokuty z grzechów, można zapytać czy karanie człowieka wiecznym płomieniem w piekle jest pragnieniem (wolą) Boga ? Jeżeli spojrzymy na kwestię rozwodów w prawie Mojżeszowym, ujrzymy, że istnieje pierwotna, idealna wola Boża oraz wtórna wola Boża, kompromisowa, będąca rozwiązaniem dostosowanym dla sytuacji, uwzględniająca grzeszność i wolę ludzką.

Mat. 19:3-8

3. I przyszli do niego faryzeusze, kusząc go i mówiąc: Czy wolno odprawić żonę swoją dla każdej przyczyny? 4. A On, odpowiadając, rzekł: Czyż nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył mężczyznę i kobietę?
5. I rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i połączy się z żoną swoją, i będą ci dwoje jednym ciałem.
6. A tak już nie są dwoje, ale jedno ciało. Co tedy Bóg złączył, człowiek niechaj nie rozłącza. 7. Mówią mu: Czemuż jednak Mojżesz nakazał dać list rozwodowy i odprawić?
8. Rzecze im: Mojżesz pozwolił wam odprawiać swoje żony ze względu na zatwardziałość serc waszych, ale od początku tak nie było.

Faryzeusze zadali obłudne pytanie o wolę Boga odnośnie rozwodów ale odnieśli je do woli "wtórnej", dostosowanej na potrzeby sytuacji, dopustu Bożego i Pan Jezus ich poprawił. Bóg w swoim dobrym charakterze szanuje nasze decyzje i nie niszczy nas kiedy my w czymś odstępujemy od Niego czy chcemy zrobić coś inaczej niż On. Do końca życia możemy doświadczać Jego wierności i łaskawości, mimo, że być może już dawno nie trwamy w Jego pierwotnym planie i przekleństwo zabrało nam część błogosławieństw. Nasza pycha może nam podpowiadać, że Bóg nas błogosławi za nasze dobre decyzje czy doktryny ale gwarantem jest tylko Boża wierność a nie poprawność naszych poglądów, jak wielu myśli.

Przykładem jest wybór króla w Izraelu :

1 Sam. 8:5-9

5. I rzekli do niego: Oto zestarzałeś się, a twoi synowie nie chodzą twoimi drogami, ustanów więc nad nami króla, aby nas sądził, jak to jest u wszystkich ludów.6. Ale Samuelowi nie podobało się to, że mówili: Daj nam króla, aby nas sądził. I modlił się Samuel do Pana. 7. A Pan rzekł do Samuela: Wysłuchaj głosu ludu we wszystkim, co mówią do ciebie, gdyż nie tobą wzgardzili, lecz mną wzgardzili, bym nie był królem nad nimi. 8. Zgodnie ze swoimi postępkami, jak postępowali ze mną od dnia, gdy wyprowadziłem ich z Egiptu, aż do dnia dzisiejszego, porzucając mnie, aby służyć innym bogom, tak postępują oni także z tobą.
9. Otóż teraz usłuchaj ich głosu. Ostrzeż ich jednak uroczyście i podaj im do wiadomości uprawnienie króla, który będzie nad nimi królował.

Dalej dowiadujemy się o przykrych konsekwencjach wyboru króla ale z historii późniejszej wiemy jak wielkie było dla tego króla obiecane błogosławieństwo, łącznie z obietnicą Zbawiciela z linii królewskiej Dawida. Ale na początku tak nie było ... Bóg chciał być osobiście Panem swojego narodu i rządzić przez namaszczonych proroków i sędziów. Podobnie jest dzisiaj -kościoły mają cielesnych liderów ignorujących cichy głos Ducha Świętego czyli Jezusa (Jan 16:12-13) wzywającego przez proroków do pokuty i nawrócenia. A mimo to Bóg nie cofa łaski, bo jest wierny sobie samemu. Wiemy jednak, że wybór króla Mu się nie podobał.

W ludowym przekazie trafnie tę wtórną Bożą decyzję nazywa się dopustem.

Bóg faktycznie dopuszcza klęskę naszych urodzajów, zdrowia czy utratę innych błogosławieństw abyśmy pokutowali i ratowali coś cenniejszego - dusze i wieczne zbawienie.

Mat. 18:8-9

Jeżeli więc ręka twoja albo noga twoja cię gorszy, utnij ją i odrzuć od siebie; lepiej jest dla ciebie wejść do żywota kalekim lub chromym, niż mając obydwie ręce lub obydwie nogi i być wrzuconym do ognia wiecznego. 9. A jeśli cię oko twoje gorszy, wyłup je i odrzuć od siebie; lepiej jest dla ciebie z jednym okiem wejść do żywota, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła ognistego.

Czy Bóg chce byśmy sobie obcinali ręce lub wyłupywali oczy ? Oczywiście, że nie !

Czyli dopust, jako wtórna, sytuacyjna Boża wola nie jest czymś co mamy uznać za Jego pragnienie, nie mamy przyzwyczajać się do kar ! Wręcz odwrotnie, raczej należy szukać przyczyny, pokutować i przyjąć Boże rozwiązanie dla danej sytuacji aby kara dopustu Bożego, którego wykonawcą jest zwykle diabeł, odeszła od nas. Z chorobą trzeba walczyć aż do kompletnego uzdrowienia, nie przyzwyczajać się do czosnku w Egipcie i pobytu w Babilonie, ale wracać do ziemi pełni błogosławieństw ! To przecież zdrowy nawet rozsądek mówi, że trzeba szukać wyjścia z każdej sytuacji. Przyzwyczajanie się do podłego życia jest zwykłą głupotą. Niewiedzę należy radykalnie wykorzeniać przez poznawanie Bożych obietnic z Jego Słowa, niewiarę podobnie. Nie będzie zwykle lekko na początku ale u celu będzie czekać nas radość spełnionych obietnic !

Naszym zadaniem jest zatem zarówno usunąć wiarą ewentualny grzech i jego konsekwencje. Piszę "ewentualny" bo przekleństwo jakie na nas spada może być wynikiem grzechu nie naszego ale osób żyjących obok nas lub nawet wcześniejszych pokoleń. Ale w każdym przypadku Jezus ma moc nas uwolnić. Halleluja !

Kolejna rzecz to rozumieć, że nauka i doświadczenia wiary i przekleństwo to nie jest to samo w Bożych oczach. Przekleństwo jest konsekwencją grzechu, a karą za grzech jest śmierć (Rz. 6:23). Czym innym jest wychowanie dziecka, także Bożego. Doświadczenia wiary są to wszystkie trudne wydarzenia, które spotykamy na naszej drodze życia, które służą umocnieniu naszej wiary. Mogą one wywodzić się z konsekwencji naszego grzechu ale Boża wierność sprawia, że każda sytuacja może być obrócona dla naszego dobra, mimo, że zbłądziliśmy i choć nawet nie było tego w pierwotnym Bożym planie :

Rzym. 8:28

A wiemy, że Bóg współdziała we wszystkim ku dobremu z tymi, którzy Boga miłują, to jest z tymi, którzy według postanowienia jego są powołani.

Chwała Bogu, że jest tak wierny, że każdy nasz błąd może być użyty na Jego chwałę i nasz pożytek i dobro. Ale uwaga ! Jeśli trudna sytuacja, była dla nas nauczką, nie znaczy że Bóg jej dla nas pierwotnie pragnął. Jezus nie tylko sam nigdy nie chorował ale niszczył każdą chorobę, nigdy nie przegrał żadnej debaty teologicznej a śmierć na krzyżu była jego wyborem. Chwała Mu za Jego krzyż !

Przekleństwo tymczasem, jeżeli je pozostawimy, jest śmiercią, zabraniem całego lub części Bożego błogosławieństwa. Przekleństwo zostało całkowicie zapłacone, poniesione, skasowane, anulowane, rozbrojone, zniszczone, odsunięte przez naszego wspaniałego wybawiciela Jezusa na krzyż :

Gal. 3:13

Chrystus wykupił nas od przekleństwa zakonu, stawszy się za nas przekleństwem, gdyż napisano: Przeklęty każdy, który zawisł na drzewie,

Czyli Jezus umarł nie tylko za nasze grzechy ale i wynikłe z niego skutki czyli przekleństwo. (Kiedy Izraelici wołali o pomoc, Bóg nie tylko przebaczał ale i cofał karę, tak samo jest z krzyżem). Korzystamy z tej ofiary przez wiarę, dlatego wiara jest tym miejscem walki, które stara się przejąć diabeł - byśmy Bogu nie wierzyli, nie ufali, bali się sytuacji i ludzi i przez ten nasz grzech byli legalnie okradani przez niego z błogosławieństw i cudów, z których największym jest samo zbawienie. Jednym ze szczegółowych przekleństw prawa Bożego jest choroba. Każdy kryjący się przez ufną wiarę pod krew Jezusa ma obiecane uzdrowienie :

Izaj. 53:3-5

3. Wzgardzony był i opuszczony przez ludzi, mąż boleści, doświadczony w cierpieniu jak ten, przed którym zakrywa się twarz, wzgardzony tak, że nie zważaliśmy na niego.

4. Lecz on nasze choroby nosił, nasze cierpienia wziął na siebie. A my mniemaliśmy, że jest zraniony, przez Boga zbity i umęczony.

5. Lecz on zraniony jest za występki nasze, starty za winy nasze. Ukarany został dla naszego zbawienia, a jego ranami jesteśmy uleczeni.

To, że choroba jest karą za grzech widać w wielu miejscach Pisma :

Ps. 107:17-20

17. Chorowali z powodu swego występnego życia i cierpieli z powodu swych win.
18. Wszelki pokarm obrzydł im i bliscy już byli bram śmierci. 19. Wtedy wołali do Pana w swej niedoli a On wybawił ich z utrapienia.
20. Posłał słowo swoje, aby ich uleczyć i wyratować ich od zagłady.

Ps. 103:2-4

2. Błogosław, duszo moja, Panu I nie zapominaj wszystkich dobrodziejstw jego!
3. On odpuszcza wszystkie winy twoje, Leczy wszystkie choroby twoje.
4. On ratuje od zguby życie twoje; On wieńczy cię łaską i litością

 

2 Kron. 6:28-30

28. A gdy nastanie głód ziemi i gdy przyjdzie zaraza, śnieć, rdza, szarańcza, robactwo, gdy jego nieprzyjaciele udręczą go w którymś z miast jego ziemi, gdy nastanie jakakolwiek plaga, jakakolwiek choroba,
29. Tedy wszelką modlitwę, wszelkie błaganie, jakiekolwiek wypowie każdy człowiek i cały twój lud izraelski, kto tylko odczuje to jako swój cios i swoją boleść, i wzniesie swoje dłonie ku temu przybytkowi,
30. Racz Ty wysłuchać z niebios, z miejsca, gdzie mieszkasz, i odpuścić, i dać każdemu według jego postępków, jak Ty znasz jego serce, gdyż Ty jedynie znasz serce wszystkich synów ludzkich,

Widocznym jest, że darowanie grzechu oznacza cofnięcie wszelkich skutków grzechu.

To kompletne uwolnienie nazywa się pełną Ewangelią.

Zgodnie z Bożym prawem, gdziekolwiek naród izraelski odstępował od przykazań ściągał na siebie przekleństwa zapowiedziane przez Mojżesza. Przykładów jest wiele a choroba jest tylko częścią tego przekleństwa. Poza nią są klęski w bitwach, nieurodzaj, niepowodzenie rodzinne i bieda. Chrześcijanie mimo, że nie żyją pod żydowskim prawem mają tego samego Boga z tym samym charakterem, którym jest miłość, łaska ale i sprawiedliwość. My jesteśmy częścią przymierza przez wiarę, a przez brak wiary ludzie pozbawiają się Bożych darów począwszy od życia wiecznego a skończywszy na zdrowiu i powodzeniu jednostki i narodu. Uzdrowienie jak widzimy jest wtórnie Bożą wolą dla nas, pierwotnie jest nim ... samo zdrowie. Tak samo jak dobra profilaktyka jest lepsza niż najlepsze leczenie. To oczywiste, że Bóg, który nas kocha bezgraniczną miłością chce dla nas tylko najlepszych rzeczy !

Naszego zła chce natomiast diabeł, który wie, że Bóg oprócz niezłomnej miłości jest nieskończenie sprawiedliwy i jeśli tylko uda mu się włożyć jakieś wątpliwości w nasze serca, to tam przez niewiarę w Bożą miłość, dobroć i opiekę tam on będzie miał prawo, na podstawie Bożej sprawiedliwości, przejąć kontrolę i wprowadzać strach i destrukcję.

Jan. 10:10

Złodziej przychodzi tylko po to, by kraść, zarzynać i wytracać.

Ja przyszedłem, aby miały życie i obfitowały.

Dlatego diabeł na zmianę nas kusi, straszy i okłamuje i zwodzi w przeróżny sposób byśmy tylko odpadli od niezachwianej, dziecięcej ufności do Boga, niezbędnej by On mógł nam błogosławić życie. Tam gdzie życie wypełni strach i zwątpienie tam wejdziemy pod Boże przekleństwo i spadnie na nas dokładnie takie zło jakiego się boimy lub w nie wierzymy. Na przykład kiedy pojawiają się pierwsze symptomy zaziębienia ktoś mówi : "katar leczony czy nie trwa 7 dni" i faktycznie, bierze ktoś leki czy nie - po tygodniu katar sam odchodzi. Ta osoba ustami wyznaje to w co wierzy i tak się stało, wedle jej wiary. Czyli wszystko zależy od mojej wiary !

Mat. 9:29

Wtedy dotknął ich oczu, mówiąc: Według wiary waszej niechaj się wam stanie.

Zatem lepiej przyjąć biblijną wiarę, gdy pojawiają się pierwsze symptomy mów "dziękuję Ci Jezu, że Ty sam wziąłeś tę chorobę na siebie na krzyż i ja jej nie muszę już nosić. Amen". I trzymaj to co powiedziałeś ! Jeżeli symptomy nie odejdą w pół godziny, powiedz ponownie z wiarą głośniej "W imieniu Jezusa wynoś się stąd i nigdy nie wracaj !". Imię Jezusa w oparciu o twoją wiarę da ci cud, którego potrzebujesz. Jeśli Duch Święty przypomni ci jakiś konkretny grzech to go uprzednio wyznaj.

Pamiętaj - Bożą wolą jest na zawsze twoje zdrowie i szczęście ale nie ponad wszystko - grzech musi zostać usunięty, by zło już nigdy nie wróciło.

To dlatego uzdrowienie można utracić. Jak je utrzymać ? Tak samo jak zdobyć - przez wiarę i życie z nią zgodne. Wszystko zdobywamy przez wytrwałą wiarę ! Jakkolwiek cuda często następują szybko o tyle czekanie na nie trwa. W tym sensie to nie uzdrowienie jest procesem, którego potrzebuje Bóg ale nasza wiara rozwija się powoli, jak roślina, to właśnie wzrost wiary jest procesem. Osobiście nie wierzę w deklaracje niektórych gwarantujących zawsze szybkie efekty - Albowiem wytrwałości wam potrzeba, abyście, gdy wypełnicie wolę Bożą, dostąpili tego, co obiecał. Hebr. 10:36 Pan Jezus użył analogii gorczycy ale weźmy na przykład kwiatek w doniczce - musi on dostawać wodę i światło codziennie, nie za dużo i nie za mało, tak samo jest z naszą wiarą karmioną Słowem Bożym, najlepiej uczonym na pamięć. Kiedy wiara jest gotowa - wtedy cud następuje błyskawicznie ! Oczywiście jeszcze szybciej jeżeli Boża moc przepływa przez wiarę kogoś innego.

Co do prywatnej niewiary to są też tzw. bożki domowe. Myślę na bieżąco o przykładzie morderstwa malarza Beksińskiego, żyjącego fascynacją depresyjnym klimatem bliskim śmierci, który tak zginął dokładnie, jak się bał. Jakże też wielu chrześcijan dało się przekonać na te zręczne diabelskie manipulacje i toleruje wątpiące myśli !

W Afryce znane jest proste powiedzenie : God good - devil bad : "Dobry Bóg - diabeł zły". Dlatego doświadczenia cudownego działania Bożego w Afryce i Ameryce Południowej znacznie przekraczają to co się dzieje w Europie. Tam krucjaty uzdrowienia ściągają po kilka milionów osób na spotkanie. Czy nie chcielibyśmy takiego duchowego żniwa u nas ? Przez pokutę wróćmy do prostej, dziecięcej wiary !

Czy wierzysz, że Bóg jest tylko i zawsze dobry ?

Czy jesteś rodzicem ? Jeśli nawet nie, to czy wyobrażasz sobie siebie karzącego swoje małe dziecko chorobą ? Wyobrażasz sobie swoje słowa : "Synku, byłeś niegrzeczny, dam ci za to gruźlicę ..." aż ciarki przechodzą ! Dlaczego Bóg jako nieskończenie lepszy od nas miałby coś takiego robić ? Choroba choć dopuszczona przez Boga, nie jest dziełem Boga ale diabła i należy ją zawsze gromić w autorytecie woli Jezusa. W całym Nowym Testamencie nie znajdziemy ani jednego przykładu akceptacji choroby ani modelu tzw. modlitwy o chorych. Chorobę wierzący wypędza (Mk. 16,16-18) identycznie jak demony czy zwierzęta, istoty nam podległe (Łk. 10:20) To jest autorytet potężnego imienia Jezus, który przejęli Jego wierzący. Diabeł jako wiele słabszy od imienia Jezus dużo pracy wkłada właśnie w utrzymanie nas w stanie nieświadomości, co do naszej tożsamości. Oczywiście, by być zwycięzcą życie musi być konsekwentnie oczyszczone z grzechu, a my napełnieni Słowem i Duchem byśmy mogli być skuteczni w wypędzaniu zła i potem stale trwać w zdrowiu.

Na koniec powiem, że nie wierzę w życie chrześcijanina żyjącego w pełni wiary jako usłanego różami. Od grzechu Adama ziemia wymaga byśmy na niej ciężko pracowali, na niej będą rosły chwasty a kobiety w bólach będą rodziły dzieci. Przekleństwo Adama jest jednak dla nas tylko utrudnieniem życia a nie jego destrukcją. Stojąc w wierze w Boże obietnice mamy daną moc do zwycięstwa nad wszystkimi trudnościami. To będzie od nas wymagało zmagania się z niekorzystnymi okolicznościami, wrogiem, będzie wymagało wytrwałości, niemniej w każdym przypadku mamy pewność zwycięstwa, analogicznie jak osiągał je Pan Jezus przez pełne posłuszeństwo Bogu (Jana 8:29). Dzięki temu samemu Duchowi możemy żyć w stałym, można powiedzieć, permanentnym zwycięstwie ! Halleluja !

Po prostu zawsze wierz, nie pozwalaj sobie na zwątpienie. Ucz się wersetów wiary na pamięć, przez umysł zmienisz swoje serce, z tego wyniknie Boże postępowanie a w konsekwencji Boża jakość życia i przeznaczenie.

Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje.

Czy chcesz żyć blisko Boga, w pełni Jego radości i błogosławieństwa ?

Możesz to życie rozpocząć swoją decyzją przez tę modlitwę z wiarą lub własną podobną :

~Modlitwa~

Drogi Jezu, dziękuję Ci, że ty jesteś Bogiem, który przebaczył wszystkie moje grzechy i poniósł wszystkie moje choroby. Przyjmuję Cię wiarą do mojego życia jako Pana i Zbawiciela od każdej kary i przekleństwa. One miały słusznie spaść na mnie, lecz Ty sam je wziąłeś na siebie. Oczyść teraz proszę moją duszę i ciało z grzechu i chrób, daj mi swojego Ducha, swoją łaską prowadź mnie do pełni mojego powołania. Pragnę być posłuszny Tobie i Twojemu Słowu na zawsze. Amen

Psalm 103, Izajasza 53, Ew. Mateusza 8:17, 1 Piotra 2,24